Menu Zamknij

O amantadynie bez kłamstw.

Ze względu na liczne kłamstwa i dezinformację prowadzoną w niektórych mediach podajemy podsumowanie informacji na temat amantadyny, obecnie najbardziej skutecznego leku na COVID-19 – jego dawkowania, dostępności, postaci. Przytaczamy też relacje chorych.

Ogromną skuteczność leku wobec wirusa SARS CoV-2 odkryto już wiosną ubiegłego roku, z upływem kolejnych miesięcy obserwacje potwierdzały się i obecnie wiadomo już, że lek – znany od kilkudziesięciu lat – uratował już zdrowie i życie tysiącom osób chorujących na COVID-19. Choć rozpoczęły się już oficjalne badania, które pozwolą oficjalnie uznać skuteczność leku wobec koronawirusa, prowadzona jest kampania medialna dezawuująca skuteczność leku i nawołująca, by nie był on podawany chorym. Opinia publiczna jest coraz bardziej przekonana, że za blokowaniem leku stoją koncerny farmaceutyczne oraz finansowani przez te koncerny lekarze i dziennikarze, którzy w tendencyjny i kłamliwy sposób informują o nieskuteczności lub szkodliwości leku. Niestety w działaniach tych uczestniczą też doradcy rządowi. W chwili, gdy umiera w Polsce na COVID-19 kilkaset osób dziennie, tego typu zachowanie zasługuje na najwyższe potępienie i słusznie oburza opinię publiczną.

Schemat leczenia Amantadyną opracował w Polsce dr Włodzimierz Bodnar, pulmonolog z Przemyśla, który prowadzi walkę o życie chorych przy użyciu tego leku i donosi o jego niemal 100-procentowej skuteczności.

Schemat podawania leku można znaleźć TUTAJ, na stronie przychodni Optima prowadzonej przez dr Bodnara. Można też go zobaczyć TUTAJ.

O spektakularnej skuteczności leku (likwidacja choroby najczęściej w ciągu 48 godzin) piszą na forach internetowych tysiące ludzi. Jednocześnie całkowicie brak doniesień o jego nieskuteczności. Relacje osób, które wyzdrowiały dzięki amantadynie, można zobaczyć na stronie przychodni Optima lub na forach facebookowych, np. w grupie Amantadyna/Viregyt K a COVID.

Amantadyna stosowana jest od lat u chorych z chorobą Parkinsona (w dużo większych i stałych dawkach), z tego względu – by zapewnić tym chorym dostępność leku – jej sprzedaż została pod koniec ub. roku ograniczona i jest ona obecnie wypisywana na receptach ze zryczałtowaną odpłatnością wyłącznie osobom z chorobą Parkinsona. Po protestach Ministerstwo Zdrowia zgodziło się na import i sprzedaż leku ze wskazań innych – jest on sprzedawany w części aptek z pełną, 100% odpłatnością. Gdzie jest on aktualnie dostępny, można sprawdzić na portalu gdziepolek.pl. Należy zaznaczyć właściwą, pełnopłatną wersję.

Część lekarzy nie chce przepisywać amantadyny (Viregyt K), kierując się zasadami oficjalnymi. Wielu lekarzy zdało sobie jednak sprawę z dwuznacznej moralnie sytuacji i widzi zasadność wypisania leku z powodu infekcji (co ciekawe, lek został stworzony przed laty do walki z wirusem grypy i dopiero później odkryto jego skuteczność wobec choroby Parkinsona). Praktyka pokazuje, że receptę ze wskazań infekcyjnych wypisuje mniej więcej co piąty lekarz (stan na koniec stycznia 2021 r.). Być może sytuacja zmieni się po przeprowadzeniu badań klinicznych zleconych przez Agencję Badań Medycznych. Na forum przychodni dr Bodnara oraz grupach facebookowych chorzy wymieniają się informacjami o lekarzach, którzy leczą COVID-19 przy pomocy amantadyny. Niektórzy lekarze sami składają deklaracje leczenia tym lekiem. Mimo tego, że wielu medyków boi się leczyć chorych amantadyną, tajemnicą poliszynela jest to, że wielu z nich leczy tym lekiem siebie i swoje rodziny. Lek stosują też znane osobistości życia publicznego.

Amantadyna ma dwie postaci – chlorowodorku i siarczanu. W przypadku braku możliwości zdobycia chlorowodorku (Viregyt K), można stosować postać siarczanu (Amantix), który ma taką samą skuteczność, jednak wchłania się wolniej i jego działanie jest o kilkanaście godzin późniejsze. W przypadkach pilnych, gdy stan chorego jest już poważny i liczą się godziny, zdecydowanie lepiej jest podać amantadynę w postaci chlorowodorku.

Istnieje też bliźniaczy lek – chlorowodorek rymantadyny (Rimantin), który – jak donoszą lekarze – ma taką samą skuteczność. Ponieważ jest on produkowany w mniejszej dawce (50 mg) niż amantadyna (100 mg), jego dawkowanie musi być podwójne.

Amantadyna w obu postaciach jest starym lekiem produkowanym w wielu krajach, nie ma ochrony patentowej. Z tego powodu jej skuteczność wobec koronawirusa stanowi ogromne zagrożenie dla zachodnich koncernów – chodzi o niewyobrażalne, nieznane w dotychczasowej historii biznesu kwoty. Trudno więc się dziwić, że zainteresowane firmy zrobią wszystko, by lek zdyskredytować, opłacając lekarzy czy dziennikarzy dla ratowania swoich zysków, Niestety działania te są skuteczne z tego powodu, że w historii epidemii fałszywych tropów było już kilka i łatwo uwierzyć, że z amantadyną jest podobnie.

Ponieważ amantadyna dostępna jest powszechnie na całym świecie, część osób zaczęła sprowadzać ją z krajów sąsiednich – Niemiec, Ukrainy, Białorusi czy Czech, w których to krajach dostępna jest w tym momencie w każdej aptece. Jednak w chwili, gdy informacja o skuteczności leku stanie się powszechna, mimo to powinien być on nadal dostępny z racji tego, że jest produkowany przez kilkadziesiąt fabryk na świecie. Istnieją też rosyjskie apteki internetowe, które wysyłają amantadynę bez recepty także do Polski, jednak czas oczekiwania na przesyłkę sięga 2 miesięcy.

Jak potoczy się dalej sprawa, dowiemy się prawdopodobnie z mediów, ponieważ część dziennikarzy podjęła ten skandaliczny temat i głośno zadaje pytania*. Sytuacja, w której lekarze boją się wypisywać leki mimo swojej wiedzy i przekonania, a pacjenci zmuszeni są często sami sobie, bez lekarskiej kontroli (po kupieniu leku na własną rękę np. zagranicą) ordynować leki, jest oburzająca i groźna. Lek ma niewiele działań ubocznych, jednak jest kilka chorób, które stanowią przeciwwskazanie do stosowania (przede wszystkim arytmia), więc osoba z tymi schorzeniami nie mając ciężkiego przebiegu COVID-19, może samodzielnym stosowaniem leku stworzyć niebezpieczeństwo dla swojego zdrowia i życia. Utrudniona dostępność leku w aptekach powoduje też, że jest on niepotrzebnie wykupywany na zapas przez osoby zdrowe.

Przede wszystkim jednak szokująca jest sytuacja, że zamiast kilkuset osób dziennie mogłoby na COVID-19 umierać w Polsce najwyżej kilka osób. Opieszałość, a wręcz sabotowanie działań we wprowadzeniu leku do powszechnego leczenia jest nie do wybaczenia i poważnie nadwyręża zaufanie do dotychczasowych autorytetów medycznych jak i władz.

O skutkach gospodarczych i możliwości zniesienia lockdownu w przypadku znalezienia skutecznego leku w obliczu tysięcy ofiar nawet wstyd wspominać.

Kampanie prowadzone w mediach związanych z korporacyjnymi biznesami skierowane są zarówno przeciw stosowaniu amantadyny jak i przeciw lekarzom ją przepisującym, w szczególności dr Bodnarowi. Artykuły te pisane są tak tendencyjnie, jednostronnie i zawierają tyle przeinaczeń, że motywacja powodująca ich publikację z daleka budzi podejrzenie. Nie ma w nich żadnej woli bezstronnej oceny sytuacji. Czy tylko przypadkowo zbiega się to w czasie z wiadomością o tym, że firma Pfizer prowadzi prace nad nowym lekiem zwalczającym wirusa Sars CoV-2?

 

* Polecamy materiały przygotowane przez rzetelnych dziennikarzy:

 

Artykuł na stronie Polskiej Akademii Nauk, który zadaje kłam twierdzeniom jednego z doradców rządowych o nieskuteczności leku wobec wirusów. Ten sam doradca mówi fałszywie o ogromnej szkodliwości leku, który stosowany jest od kilkudziesięciu lat w dużo większych dawkach przez wiele miesięcy wobec chorych na chorobę Parkinsona, niemal wyłącznie starych i schorowanych ludzi.

Leki przeciwwirusowe

20.01.2021

 

4 Komentarze

  1. Mela_nina

    Jestem wstrząśnięta upadkiem etyki lekarskiej. Od lat koncerny demoralizują lekarzy, przekupując ich luksusowymi wycieczkami i innymi drogimi prezentami. Dziś widać skutki tej demoralizacji. Ale teraz ci, którzy walczą z amantadyną (nie mówię o naturalnej ostrożności lekarskiej, lecz o ordynarnych manipulacjach), nie są tylko skorumpowanymi małymi ludźmi z kopertami w kieszeniach – są zbrodniarzami mającymi krew na rękach.

  2. Kleks31

    Na Ukrainie jest kilka leków, najpopularniejszy Midantan, w dwóch wersjach, chlorowodorku i siarczanu. Formalnie na receptę, ale to nie UE z totalitarnymi restrykcjami, da się często kupić.

Dodaj komentarz